Jakich błędów nie popełniać w żywieniu naszego dziecka?

Jakich błędów nie popełniać w żywieniu naszego dziecka?

Dziecko jest oczkiem w głowie każdego rodzica. Mama i tato chcą zrobić wszystko, aby wyrosło na mądrego, ale jednocześnie zdrowego człowieka. Dlatego tak ważne jest to, aby od najmłodszych lat wdrażać poprawne nawyki w odżywaniu. Jak to zrobić kiedy brak nam wiedzy, a co gorsza dziecko nie chce współpracować? Jak sprawić, aby dieta malucha wspierała jego rozwój?

Błędy we właściwych proporcjach węglowodanów, białka i tłuszczów

Prawidłowo zbilansowana dieta malucha ma odpowiednią kaloryczność. O tym wiedzą wszyscy rodzice. Niewielu natomiast zwraca uwagą na odpowiedni rozkład makroskładników. Ten natomiast prezentuje się podobnie jak u osób dorosłych, czyli:

  • 50-55% węglowodanów, najlepiej w formie cukrów złożonych; znajdziemy je w warzywach, owocach i pieczywie pełnoziarnistym;
  • 15-20% białka, najlepiej 1,8g/kg masy ciała; ważne jest to, aby było to białko zarówno roślinne, jak i zwierzęce; w przypadku diety wegańskiej konieczna jest konsultacja z lekarzem;
  • 30% tłuszczów, najlepiej 3,3g/kg masy ciała; należy zwrócić uwagę, aby podawać dziecku również tłuszcze pochodzenia roślinnego.

Czego unikać w diecie? Przede wszystkim węglowodanów prostych. Takie znajdują się, np. w słodyczach. Często jako rodzic nie jesteśmy w stanie w pełni kontrolować proporcji makroskładników w diecie naszych pociech. Wówczas dobrym rozwiązaniem jest catering dietetyczny dla dzieci. Nad jego stworzeniem czuwają specjaliści, którzy tworzą wartościowe posiłki we współpracy z doświadczonym dietetykiem.

Bo tak powiedziałam/em, czyli brak rozmowy z dzieckiem

Często jednak dzieci, pomimo wysiłku rodziców, nie chcą jeść pełnowartościowych posiłków. Co zrobić w takiej sytuacji? Przede wszystkim rozmawiać maluchem. Nie ma gorszego błędu w odżywianiu pociech niż zmuszanie małego człowieka do zjedzenia posiłków, na które nie ma ochoty. Argumenty w stylu „Bo tak powiedziałam/em” również niekoniecznie się sprawdzają. Najlepiej zapytać dziecko o powód, dla którego nie chce zjeść danego dania. Być może dlatego, że nieładnie wygląda lub przypomina maluchowi coś nieprzyjemnego. Wówczas wystarczy zadbać o ładny wystrój na talerzu i niejadalny posiłek nagle stanie się najlepszy na świecie.

Co jednak jeśli dziecko odpowie, że nie będzie czegoś jeść, ponieważ mu nie smakuje? Wówczas najlepiej pozwolić mu zjeść coś innego. Prawdopodobnie każdy z nas pamięta ohydną brukselkę lub czosnek, których nienawidziliśmy całym sercem. Nie zmuszajmy dziecka do przechodzenia tego samego. Możemy natomiast przemycić nielubiane składniki w zupach krem lub stworzyć nieco bardziej złożone posiłki dla dzieci, w których będą niewidoczne niechciane warzywa.

Niekonsekwencja zabija każde dobre nawyki

Dużym błędem w żywieniu naszych dzieci jest brak konsekwencji. Wyobraźmy sobie, że stawiamy naszemu maluchowi warunek. Pociecha dostanie jednego cukierka raz dziennie, jeśli zje obiad. Krzyki sprawiają jednak, że ulegamy i częstujemy dziecko słodyczami przed spożyciem posiłku. I to znacznie większą ilością! To gotowy przepis na katastrofę. Dziecko zapamięta, że groźby wystarczą, aby osiągnąć swój cel. W przyszłości bardzo ciężko będzie zapanować nad jego żywieniem i wdrożyć dobre nawyki.